Po raz pierwszy z reportażami Justyny Kopińskiej zetknęłam się rok temu, kiedy poznawałam historie osób w ramach cyklu „Polska odwraca oczy”. I jedno jest pewne – każdy reportaż wzbudził we mnie wiele emocji.
Jednak do dziś pamiętam „Oddział chorych ze strachu” i nie potrafię zrozumieć tego, dlaczego lekarz w tak okrutny i brutalny sposób krzywdził dzieci.
• Dlaczego pani ordynator ze Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim znęcała się nad nieletnimi?
• Dlaczego tak długo czekano, aby im pomóc?
Tym bardziej, że do takiego miejsca trafia się wtedy, gdy potrzebuje się pomocy. Niestety dzieci, będące na oddziale pani ordynator, zamiast uzyskać pomoc zostały jeszcze bardziej skrzywdzone.

„Z nienawiści do kobiet”
Kilka dni temu sięgnęłam po najnowszy zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Z nienawiści do kobiet”. Z niedowierzaniem czytałam historię Kasi, która była wykorzystywana seksualnie przez księdza, a nikt z jej otoczenia na to nie zareagował. W tym czasie, kiedy Kasia była ofiarą i regularnie była gwałcona jej rodzice byli przekonani, że ksiądz Roman po prostu jej pomaga. Najbardziej jednak chyba zbulwersowała mnie pani ginekolog (znajoma księdza), która po cichu przeprowadziła aborcję.
Zasunął zasłony, mocno chwycił mnie za ręce. „Nie krzycz, bo wtedy będzie bolało bardziej” – powtarzał. Zaczął zdzierać ze mnie ubranie. To taki strach, że nie możesz oddychać. Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. Gdy skończył, owinęłam się w koc, położyłam przy ścianie i płakałam.”
J.Kopińska „Z nienawiści do kobiet”:
„Ksiądz pedofil odprawia dalej”
Nie potrafię zrozumieć tego, dlaczego nikt nie wyciągnął pomocnej dłoni do Kasi? Nie zdecydował się na to, aby pomóc jej wyjść z tego piekła, w którym się znalazła. Czemu żaden z księży nie zareagował na to, co działo się pod ich nosem?
„- Często zabierał mnie na plebanię w Stargardzie. Jedliśmy obiad ze wszystkimi księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. Nie rozumiem, dlaczego nikt nie reagował.
J. Kopińska „Z nienawiści do kobiet”:
„Ksiądz pedofil odprawia dalej”
Zastanawia mnie tylko jedno: ile osób musi zostać jeszcze skrzywdzonych? Do jakich ludzkich tragedii musi dojść, aby nikt nie przechodził obojętnie obok ludzkich dramatów? Nie chcę odwracać oczu od czyjejś krzywdy. I choć czytając książkę w domowym zaciszu, pod ciepłym kocem i z kubkiem herbaty, mam świadomość, że gdzieś w tej chwili jest jakaś dziewczynka lub kobieta, której „nie” nic znaczy dla płci przeciwnej – czuję się po prostu bezradna.
Reportaże J. Kopińskiej niezależnie od tego, czy mowa o „Polska odwraca oczy”, czy też „Z nienawiści do kobiet” wzbudzają ogromne emocje i powodują, że policzki niejednokrotnie są mokre od łez. To wstrząsające historie osób żyjących gdzieś obok nas, które doświadczają traumatycznych zdarzeń odzierających ich życie z godności.

13 komentarzy
Za duzo dzieje sie na swiecie złego i zwłaszcza od osób którym powinniśmy na codzien ufać, totalna obłuda, niczego nie mozna być pewnym, przerażajace są te historie bardzo im wszystkim współczuje
Historie, które przytoczyłam to zaledwie mały fragment tego, o czym napisała Autorka w swoich dwóch książkach. Nie są to książki, które czyta się szybko bądź w jeden wieczór, gdyż poruszają trudne tematy i wzbudzają silne emocje…
Patrząc na same zdjęcia człowiek czuje tragedię dziejącą się „za nimi”. To coś strasznego. Nie rozumiem dlaczego ludzie wolą odwracać wzrok, nie reagować albo wręcz akceptować takie zachowania…
Teraz tak sobie myślę, że w zasadzie nic nie robienie pomimo tego, że człowiek ma świadomość z istnienia „danego problemu” jest takim cichym przyzwoleniem na to…
Dobrze, że pojawia się coraz więcej odważnych osób, które przełamują tabu i opowiadają o niewygodnych tematach. Może dzięki temu będzie chociaż trochę mniej takich tragicznych sytuacji…
Mnie najbardziej przeraża fakt, że tyle osób żyje gdzieś obok, w mniejszym lub większym stopniu widzą, co się dzieje i nic nie robią…
Mam nadzieję, że systematyczne nagłaśnianie takich spraw jednak z czasem zmieni choć trochę sytuację. Do niedawna oprawcy czuli się zupełnie bezkarni a ofiary bezradne. Teraz jednak jesteśmy bardziej wyczuleni na pewne sygnały, taka mam przynajmniej nadzieję. Na pewno jednak jeszcze wieeeele czasu upłynie zanim tego typu historie staną niemal niemożliwe. Bo zdarzać się będą na pewno zawsze… Koszmar….
Masz rację, to jest po prostu koszmar dla tych osób, które doświadczają tak okrutnych wydarzeń. Możemy się jedynie domyślać jak ogromny wpływ ma to na ich całe życie.
Dobrze, że ktoś o tym mówi, ale faktycznie nawet patrząc na zdjęcia człowiek bywa przerażony.
Jakoś nie interesuje mnie ten zbiór reportaży. Chociaż może kiedyś, kto wie.
O takich rzeczach trzeba mówić i to jak najwięcej, chociaż na pewno są to trudne tematy. Czasem zło dzieje się tak blisko nas, a my nawet nie mamy o tym pojęcia.
Wiele tematów jest trudnych, skomplikowanych, które wzbudzają wiele emocji. Jednak nawet nie wiemy i często nie jesteśmy świadomi tego, co może się dziać tuż obok nas.
Takie negatywne postawy trzeba głośno tępić, nagłaśniać ból i krzywdę, może to jest sposób na znieczulicę większości społeczeństwa.