Od 1992 roku Światowa Federacja Zdrowia Psychicznego ustanowiła, że 10.października będzie Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego.
Jaka jest idea istnienia Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego?
Można powiedzieć, że istnieją dwa najważniejsze cele. Pierwszy – to szerzenie świadomości społeczeństwa na temat zaburzeń psychicznych. Drugi – to stwarzanie jak najlepszych warunków i form leczenia dla osób dotkniętych chorobą.

Badanie EZOP
Na przełomie lat 2010/2011 na terenie Polski zostało przeprowadzone badanie mające na celu ocenić rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych. W tym okresie przeprowadzono badania w ramach projektu EZOP (Epidemiologia Zaburzeń Psychiatrycznych i Dostępność Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej). W badaniu udział wzięło 10 000 Polaków wieku od 18 do 64 lat.
Ze szczegółowej analizy przeprowadzonych badań wynika, że aż 25% Polaków doświadczyło w swoim życiu zaburzeń psychicznych. Oznacza to, że co czwarta osoba (!) z naszego otoczenia może walczyć z bardzo trudną chorobą, a my nie jesteśmy do końca tego świadomi.
Z jakimi zaburzeniami psychicznymi zmagają się Polacy?
- Okazuje się, że Polacy największy problem mają z zaburzeniami związanymi z używaniem różnego rodzaju substancji – ponad 13% społeczeństwa, czyli około +/– 3 milionów osób. Znaczna większość tych osób ma problem z nadużywaniem alkoholu.
- Kolejne zaburzenia, które najczęściej dotykają Polaków to różnego rodzaju zaburzenia nerwicowe: fobie, zaburzenia lękowe, zespół stresu pourazowego, agorafobia, napady paniki. Problem ten dotyka około 2,5 miliona osób.
- Na trzecim miejscu pod względem rozpowszechnienia zaburzeń psychicznych w naszym kraju zajmują zarówno zaburzenia afektywne/zaburzenia nastroju (ok. 3,5%) oraz zaburzenia impulsywne (ok. 3,5%). W przypadku zaburzeń nastroju – najczęściej spotykaną formą choroby jest depresja, która uznawana jest obecnie za chorobę XXI wieku. Natomiast w przypadku zaburzeń impulsywnych najczęściej pojawiają się różnego rodzaju zaburzenia związane z zachowaniem.
Ważne jest to, aby szerzyć świadomość społeczeństwa na temat zaburzeń psychicznych. Jednak najistotniejsza jest dostępność miejsc, gdzie osoby dotknięte chorobą mogłyby otrzymać szybką i specjalistyczną pomoc. Jeżeli chcesz przyłączyć się do mnie i szerzyć świadomość społeczeństwa – udostępnij ten tekst w swoich mediach społecznościowych.

11 komentarzy
Chyba największym problemem psychicznym społeczeństwa jest depresja.
Depresja to choroba XXI wieku – i coraz więcej osób ona dotyczy.
Powiedziałabym, że największymi problemami zdrowia psychicznego w obecnych czasach są różne formy uzależnień i depresja, na którą coraz więcej osób cierpi.
Powiedziałabym, że największymi problemami zdrowia psychicznego w obecnych czasach są różne formy uzależnień i depresja, na którą coraz więcej osób cierpi. Powinno się głośno mowić o możliwościach pomocy dla tych osób
Depresja to bardzo poważna choroba, o której niby mówi się obecnie coraz częściej, ale ludzie czasami nie wiedzą gdzie szukać pomocy. Inna kwestia jest taka, że czasami zmiany zachowania u bliskich umykają nam gdzieś w codzienności, i trudno jest wyłapać ten pierwszy moment choroby.
Aż za dobrze znam z otoczenia problem nadużywania substancji czy depresję.
W ostatnich latach o depresji nie tylko więcej się mówi, ale także coraz więcej osób na nią choruje. Ogółem myślę, że częściowo zaburzenia są wynikiem szybkiego tempa życia, nieradzenia sobie ze stresem i trudnymi sprawami – przez co, dobija się to na człowieku.
„Ze szczegółowej analizy przeprowadzonych badań wynika, że aż 25% Polaków doświadczyło w swoim życiu zaburzeń psychicznych”. A co jest normą? – zawsze się zastanawiam. Jak się ją definiuje i jak się określa jej poziom? Na ile wiarygodne są takie badania? Ludzie przecież oszukują nawet w domowych psychotestach, których wyniki zobaczą tylko oni sami… 😉
Jeżeli chodzi konkretnie o temat, który poruszyłam – czyli zaburzenia psychiczne – trudno jest odnieść się do jakichś norm, ponieważ norma to, coś co jest przyjęte za normalne dla konkretnej grupy społecznej, czyli przez większość osób. W badaniach naukowych jest tak, że nie mówią one konkretnie, że co któraś osoba ma np. taki problem, tylko jest to ogólne oszacowanie jak często dany problem się pojawia/występuje.
Osobiście uważam, że jeżeli z przeprowadzonych badań wynika, że 25% Polaków doświadczyło w swoim życiu zaburzeń psychicznych – to jest to po prostu dużo. To dlatego napisałam „aż 25%”.
Ponadto wszelkie badania naukowe (odwołuję się do badań psychologicznych, gdyż to z nimi mam największe doświadczenie) przechodzą tzw. testy statystyczne, np. popularny test t-studenta, dzięki któremu można sprawdzić czy wynik jest istotny statystycznie.
Co do wiarygodności badań ogółem – masz rację, ludzie oszukują w najprostszych psychotestach – dlatego, podczas badań naukowych szczegółowo dobierana jest cała procedura oraz metodologia badań, aby zarówno grupa badawcza była wiarygodna, jak i zróżnicowana. Dopiero potem po szczegółowych analizach statystycznych stwierdza się, czy założenia i hipotezy danego badania odnajdują potwierdzenie w wynikach. Zresztą w tematyce metodologii badań i statystyki polecam Ci Janinę, bo statystyka to jej konik ;).
Szerzyć świadomość i wspierać w poszukiwaniu pomocy. Niestety mam wrażenie, że nadal mamy do czynienia ze stygmatyzacją osób z zaburzeniami.
Choroby psychiczne to niestety wciąż temat tabu dlatego warto o tym mówi i edukować