Wolne miejsce przy stole?

Dużymi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a wraz z tym wigilijna kolacja, wokół której istnieje wiele tradycji i zwyczajów.

Wśród nich wymienia się między innymi dwanaście potraw, sianko pod obrusem, i choć Kościół od pewnego czasu pozwala na to, aby na stole w tym dniu znajdowały się potrawy mięsne to podejrzewam, że u wielu osób kolacja wigilijna nadal jest bezmięsna.

WOLNE MIEJSCE PRZY STOLE

Prócz wymienionych powyżej zwyczajów, istnieje jeszcze wiele innych tradycji, a wśród nich pozostawienie wolnego miejsca przy stole. I tutaj można się spotkać z dwoma podejściami. Niektóre osoby zostawiają wolne miejsce przy stole dla osoby, której po prostu zabrakło. A inne dla zbłąkanego wędrowca lub osoby samotnej.

I tutaj właśnie nasuwa mi się pytanie: Czy ludzie zostawiają puste miejsce przy stole tylko z przyzwyczajenia, bo tak nakazuje tradycja? Czy może z pełną świadomością stawiają puste nakrycie na stole?

A gdyby tak, faktycznie ktoś zapukał w ten wigilijny wieczór do drzwi? Czy każdy mający puste miejsce przy stole wpuściłby do swojego domu obcą osobę? 

I tak się właśnie zastanawiam nad tym, jak to jest u Was? Zostawiacie przy swoim wigilijnym stole wolne miejsce? Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak zachowalibyście się, gdyby ktoś faktycznie w ten wigilijny wieczór zapukał do Waszych drzwi?

Warto pamiętać także o tym, że tradycje i zwyczaje związane ze Świętami Bożego Narodzenia w zależności od regionu Polski/ miejsca na świecie / religii uwarunkowane są kulturowo.

 

  • U nas w zasadzie od zeszłego roku to puste miejsce zostało zapełnione, bo wzięliśmy pod nasz dach wujka, który stracił wszystko i był bezdomny.

  • Odkąd pamiętam przy wigilijnym stole zawsze było u nas puste miejsce. Ale tak naprawdę chyba nigdy nie zastanawiałam się nad tym, co by było gdyby faktycznie ktoś zapukał.

  • Aleksandra Załęska

    Puste miejsce było zawsze, choć w większości przypadków dla osoby, której z nami już nie było.

  • Myślę, że to zależy od naszeh sytuacji. Czasem z przyzwycZajenia, czasem z tęsknoty, a czasem jest to jeszcze co innego

  • Agata Kortyka

    U nas się nie bawimy w konwenanse i pustego miejsca nie ma