“Życzę Tobie dużo szczęścia…” A Ty jesteś szczęśliwa?

Składając życzenia drugiej osobie, niezależnie od sytuacji:  czy są to święta, Nowy Rok, czy też urodziny – jednym z najczęściej pojawiających się życzeń jest szczęście (tuż obok zdrowia). Zanim po raz kolejny uściśniesz czyjąś dłoń i będziesz życzyć komuś szczęścia – zastanów się chwilę nad tym, czy sama jesteś szczęśliwa. I czym tak naprawdę jest dla Ciebie szczęście.

Istnieje wiele definicji szczęścia, jednak trudno jest podać tą jedną jedyną, która idealnie będzie opisywała ten stan. Z ogólnie przyjętych definicji szczęścia zawsze najbliższa była mi ta, stworzona przez profesora Wojciszke. Głosi ona, że szczęście (nazywane także dobrostanem psychicznym) polega na tym, aby człowiek doświadczał trzech rzeczy: radości, zadowolenia i poczucia, że jego życie jest dobre, wartościowe i sensowne.

CEBULA MA WARSTWY

Jednak najbardziej znaną w Polsce definicją jest Cebulowa Teoria Szczęścia Janusza Czapińskiego. Według niej poczucie szczęścia składa się z trzech podstawowych warstw: zewnętrznej, środkowej i wewnętrznej (najgłębszej).
Pierwsza warstwa (czyli zewnętrzna) związana jest ze wszelkimi wzlotami i upadkami, z którymi mamy styczność w naszej codzienności w różnych dziedzinach życia. Druga  warstwa 
(czyli środkowa) nazywana jest dobrostanem subiektywnym, który dotyczy świadomego poczucia szczęścia oraz satysfakcji z życia. Składa się na nią suma trzech czynników: tego, co udało nam się w życiu osiągnąć, czy czujemy się w danej chwili spełnieni, oraz co pozytywnego może się jeszcze zdarzyć w naszym życiu. Wewnętrzna, a zarazem najgłębsza warstwa w Cebulowej Teorii Szczęścia to wola życia. W porównaniu z dwoma poprzednimi warstwami jest ona najmniej podatna na różnego rodzaju zmiany zewnętrzne i jest zaprogramowana genetycznie. Dlatego nie jesteśmy w stanie sprawować nad nią kontroli.

STAŁY POZIOM SZCZĘŚCIA

Koncepcja szczęścia Czapińskiego głosi, że każdy z nas ma swój stały poziom szczęścia uzależniony od woli życia.  I niezależnie od tego, jakie niepowodzenie spotka nas w życiu, to właśnie ta najgłębsza warstwa (wola życia) będzie dążyła do tego, aby ten poziom wyrównać. Zmianom może ulegać nasz dobrostan psychiczny, który w wyniku trudnych, przykrych lub smutnych zdarzeń będzie powodował, że poziom szczęścia będzie niższy niż zazwyczaj. I to właśnie w tym momencie wola życia powoduje, że nasze poczucie szczęścia wraca na nasz stały poziom.

SZCZĘŚCIE, A SPRAWOWANIE KONTROLI

Nad wolą życia nie możemy sprawować żadnej kontroli, gdyż tak jak wspomniałam wcześniej nie mamy na nią wpływu, gdyż jest ona uwarunkowana genetycznie. Jednak możemy mieć wpływ na inne warstwy z teorii Czapińskiego. Wszystko zaczyna się w nas i naszej głowie. Od nas zależy to, jak będziemy podchodzić do życia i codziennych spraw. Jak bardzo będziemy przejmować się niepowodzeniami w różnych dziedzinach życia? Jak będziemy podchodzić do sytuacji stresowych? Czy będziemy doceniać i cieszyć się z tego, co mamy? Co otrzymujemy?


Czasami trzeba zwolnić. Uważniej spojrzeć na swoje życie. Dostrzec to, co jest istotnie ważne. Docenić drobne rzeczy. Cieszyć się z chwil, które za szybko umykają. I żyć. Pełną piersią i nie czekać na szczęście. Ono nie pojawi się samo, ale jest na wyciągnięcie ręki. Twojej ręki.

I właśnie teraz, na początku Nowego Roku, kiedy część naszej uwagi koncentrujemy na postanowieniach noworocznych – chciałabym, abyś znalazła chwilę dla siebie i zastanowiła się nad tym, czym jest dla Ciebie szczęście i odnalazła je w swojej codzienności. W zwykłych prostych chwilach. Codziennych obowiązkach.

  • fulltime artlover

    Nad Twoimi postami tego typu zastanawiam się przeważnie troszkę dłużej, czasem odpowiedź przychodzi po kilku dniach. I właśnie teraz nie mam konkretnej odpowiedzi na zadane pytanie. Mam wrażenie, że czasem jest mi trudno dostrzec szczęście w życiu codziennym, a czasem wręcz przeciwnie – dostrzegam piękno i radość w drobnostkach, które przytrafiają mi sie danego dnia (i jeżeli to możnaby zdefiniować jako szczęście, prawdopodobnie jest to bliższe pierwszej definicji). Zatem w moim życiu szczęście to raczej sinusoida niż stały poziom szczęścia.

  • Ja jestem bardzo szczęśliwa, bo osiągnęłam w życiu to, że jestem dokładnie w tym miejscu życia, w którym chcę, tam, gdzie chcę, z tymi, z którymi chcę. Nie znaczy to, że omijają mnie problemy, ale szczęście nie zależy od tego, czy są problemy, czy ich nie ma, a zresztą, kiedy ich nie ma?

    • Problemy są codziennością każdego z nas, i choć wpływają one czasami na nasze samopoczucie to nie powinny decydować o naszym poczuciu szczęścia. Problemy są po to, aby stawiać im czoła i je rozwiązywać.

  • Tak jak piszesz – dla każdego szczęście odznacza coś innego. Ja mam to, czego chciałam i choć mając więcej też byłabym szczęśliwa, to cieszę się z tego co mam.

  • Zawsze w takich momentach zastanawiam się, czym jest dla mnie szczęście. Podchodzę już do tego któryś raz i nadal tego nie potrafię zdefiniować. Myślę, że to codzienny uśmiech, bycie tu i teraz, widzenie pozytywów w drobnostkach.

  • Ja jestem szczęśliwa. Problemy staram się rozwiązywać jak najszybciej. Nie rozpamiętuję ich. Z trudnymi sytuacjami zazwyczaj sobie radzę. I ze swojego życia jestem zadowolona!